Konie rekreacyjne też potrzebują ochrony stawów: moje doświadczenia
Szczerze mówiąc: kiedy myślimy o problemach ze stawami u koni, często przed oczami mamy obraz konia wyczynowego. Konia skokowego, który co weekend pokonuje najwyższe parkury, albo konia ujeżdżeniowego, który wykonuje figury w pełnym zebraniu. Ale co z naszymi rekreacyjnymi partnerami?
Długo wydawało mi się: „Ach, mój duży koń jeździ »tylko« w teren i wykonuje trochę pracy na placu, więc nie potrzebuje czegoś takiego”. To był błąd. Nasze konie rekreacyjne również wykonują wspaniałą pracę. Twarde podłoża latem, głębokie błoto jesienią, wspinanie się i schodzenie z górki podczas wyjazdów w teren – to wszystko mocno obciąża ścięgna i stawy. Chcę, aby mój koń do późnej starości pozostał w świetnej formie, byśmy mogli dalej cieszyć się naszymi przejażdżkami po lesie. Właśnie dlatego temat wsparcia stawów traktuję teraz niezwykle poważnie.
Codzienna walka z proszkiem
Dobre chęci były, ale realizacja okazała się katastrofą. Kto z nas tego nie zna? Kupujesz drogi proszek na stawy z wielkimi nadziejami. A potem stoisz w stajni i zaczynasz to wszystko ze sobą mieszać.
Mój wałach ma niesamowity węch. Gdy tylko zorientuje się, że próbuję mu coś przemycić, staje się podejrzliwy. Za mną już chyba wszystkie sposoby: mieszanie proszku z meszem (co każdego dnia pochłania mnóstwo czasu), ukrywanie go w pokrojonych jabłkach czy próby przyklejenia go do owsa za pomocą oleju. Rezultat był zawsze ten sam: starannie omijał suplement. Na koniec drogi proszek leżał w formie pyłu na dnie żłobu, a on ze smakiem wyjadał resztę dookoła.
To wywoływało ogromną frustrację. Składniki z pewnością bardzo by mu pomogły, ale co po najlepszej paszy uzupełniającej, skoro koń odmawia jej zjedzenia?
Odkrycie: nuvallo move Snacks
Szukając alternatywy, która nie zostanie na dnie żłobu, trafiam na nuvallo move Snacks. Nazwa od razu wzbudza ciekawość: Snacks? Żadnego proszku ani płynu?
Koncepcja brzmiała niemal zbyt pięknie, aby była prawdziwa. Funkcjonalny przysmak na stawy, który zawiera wysokiej jakości substancje czynne, a podawany jest dokładnie tak samo jak ulubione smakołyki. Składniki zostały dokładnie sprawdzone, ponieważ to, co je mój koń, podlega bardzo rygorystycznej ocenie.
Podstawę stanowią makuch lniany, otręby ryżowe i siemię lniane – czyli produkt jest absolutnie bez pszenicy i kukurydzy, a do tego przyjazny dla żołądka. To bardzo ważne, ponieważ wiele „zdrowych” smakołyków jest często pełnych tanich wypełniaczy. Tutaj jednak znajdziemy prawdziwe „składniki mocy”:
- Glukozamina & kolagen: ważne dla budowy chrząstki i stabilności.
- MSM: organiczna siarka wspierająca ścięgna i więzadła.
- Kwas hialuronowy: działający niemal jak „smar” dla stawów.
Test: Będzie smakować, czy nie?
Kiedy dotarła puszka, pojawiła się ogromna ciekawość. Dawkowanie jest niezwykle proste: dla konia o wadze ok. 500 kg podaje się po prostu 6 Snacks dziennie. Żadnego odważania, żadnego szukania miarki.
Decydujący moment: pierwszy Snack podany na płaskiej dłoni. Koń powąchał tylko przez chwilę – i zniknęło. Przeżuwał z przyjemnością i natychmiast zaczął szukać więcej. Jaka ulga! Dla niego to nagroda po czyszczeniu lub przed jazdą, a dla mnie pewność, że w 100% przyjmuje swoje wsparcie dla stawów.
Ponieważ nie było żadnych ostrych problemów, a zależało mi na wsparciu profilaktycznym, od razu wprowadzono normalną dawkę (w przypadku ostrych problemów przez pierwsze 2–3 tygodnie można podawać podwójną ilość).
Moje podsumowanie po 12 tygodniach
Konsekwentnie podaję nuvallo move Snacks od dobrych trzech miesięcy. Marka nuvallo podaje, że aby zauważyć efekty, należy stosować je przez co najmniej 8–12 tygodni, ponieważ poziom składników odżywczych w organizmie musi się najpierw odbudować.
Co się zmieniło? Oczywiście nie da się zajrzeć do wnętrza stawów i nie ma tu mowy o obiecywaniu cudownych uzdrowień. Jednak subiektywne obserwacje są jednoznacznie pozytywne. Zwłaszcza teraz, gdy rano bywa jeszcze wilgotno i chłodno, mam wrażenie, że koń znacznie szybciej się rozluźnia. Kiedyś potrzebował dłuższej rozgrzewki w stępie, zanim naprawdę złapał rytm. Teraz wydaje się być bardziej elastyczny i chętny do ruchu już od pierwszych kroków. Porusza się po prostu „okrąglej” i wygląda na bardziej zadowolonego w ruchu.
Nawet jeśli nie startujemy w dużych zawodach (chociaż te Snacks są zgodne z ADMR i w pełni bezpieczne na zawodach, bez okresu karencji), to poczucie rozluźnienia konia jest dla mnie warte każdej ceny.
Dlaczego to u mnie zostaje
Dla mnie nuvallo move Snacks to prawdziwy przełom w codziennej stajennej rutynie.
- Koniec ze stresem: nie trzeba już niczego mieszać ani ukrywać. Koń z wielką chęcią zjada je prosto z ręki.
- Świetne składniki: połączenie glukozaminy, kolagenu, MSM i kwasu hialuronowego w tak wysokiej dawce (ok. 30 g Snacks dziennie) to w tej formie rzadkość w innych produktach.
- Widoczne dobre samopoczucie: mój koń wydaje się być w świetnej formie, zmotywowany i rozluźniony.
Jeśli chcesz zrobić coś dobrego dla swojego konia rekreacyjnego i podzielasz moją niechęć do resztek proszku w żłobie, gorąco polecam nuvallo move. W końcu zapobieganie jest zawsze lepsze niż późniejsze leczenie problemów.