Patellaluxation & Kniebänder: Meine Strategie für Stabilität

Zwichnięcie rzepki i więzadła rzepki: Moja strategia na stabilność

Ręka na serce: czy istnieje cichsze, a zarazem bardziej przerażające uczucie, niż to, gdy u konia nagle „zacina się” tylna noga? Dokładnie pamiętam dzień, w którym zdarzyło się to po raz pierwszy u mojego wałacha. Zwykłe wyprowadzanie z boksu, koń robi krok do przodu i nagle tylna noga zostaje sztywno wyciągnięta do tyłu. Krótkie potknięcie, szarpnięcie i znów wraca na miejsce.

Serce podeszło mi do gardła. Diagnoza „nawykowego zwichnięcia rzepki” – czyli blokująca się rzepka spowodowana zbyt długimi lub słabymi więzadłami – to dla nas, jeźdźców, często spory szok. Pojawia się poczucie bezradności. Lekarz weterynarii spokojnie wyjaśnił, że często jest to kombinacja wzrostu, braków w muskulaturze i osłabienia tkanki łącznej. Plan: ukierunkowany trening (praca na drągach, pokonywanie wzniesień) oraz pilna optymalizacja podaży składników odżywczych, aby wesprzeć ścięgna i więzadła.

Codzienna walka przy żłobie

Z pełną motywacją w moim koszyku natychmiast lądują polecane, pojedyncze składniki: MSM, glukozamina, kolagen. Wszystko w formie proszku. I dokładnie w tym momencie zaczyna się drugi problem. Mój koń to absolutny smakosz, jeśli chodzi o jedzenie – inaczej mówiąc: potrafi być niesamowicie wybredny.

Za nami naprawdę wszystkie możliwe próby. Najpierw proszek trafia do musli. Efekt? Koń precyzyjnie wyjada musli, a biały proszek przykleja się do dna żłobu jako pylista resztka. Potem nadchodzi czas na sztuczkę z meszem. Tak naprawdę uwielbia mesz. Jednak gdy tylko wyczuwa „obcy” zapach proszku, marszczy nos i całkowicie ignoruje wiadro. Była nawet próba ukrycia suplementu w wydrążonych jabłkach – koń rozgryza jabłko i po prostu wypluwa naszpikowaną proszkiem część. Ręce opadają. Wiadomo, że te składniki odżywcze są absolutnie niezbędne dla jego więzadeł rzepki, ale jeśli ich nie zje, to po prostu nie zadziałają.

Odkrycie: nuvallo move Snacks

Po tygodniach eksperymentów i mnóstwie zmarnowanego proszku, dzięki koleżance ze stajni dowiaduję się o nuvallo move Snacks. Początkowo pojawia się sceptycyzm. Słowo „Snacks” brzmi jak smakołyki z dużą ilością cukru i brakiem wartościowych składników. Jednak rzut oka na skład natychmiast przykuwa moją uwagę.

W produkcie znajdują się dokładnie te same substancje czynne, które z takim trudem próbowano przemycić w postaci proszku, ale za to w wysokiej dawce: glukozamina na budowę chrząstki, kolagen wspierający elastyczność tkanki łącznej (dokładnie to, czego potrzebuje ten problematyczny obszar więzadeł!), MSM na regenerację oraz kwas hialuronowy. A co najlepsze: bazę stanowi makuch lniany i otręby ryżowe, a więc bez pszenicy, bez kukurydzy i bez niepotrzebnego cukru.

Dlaczego już nigdy więcej nie kupię proszku

Prawdziwym „gamechangerem” okazuje się jednak samo podawanie. nuvallo move Snacks pachną przyjemnie, orzechowo i naturalnie. Podaję mu codziennie dawkę 6 Snacks (waży ok. 550 kg) po prostu bezpośrednio z ręki, tuż przed rozpoczęciem treningu.

Żadnego nawilżania, żadnego mieszania, żadnych nadziei i obaw przy żłobie. Zjada je traktując jak pyszną nagrodę. Przez pierwsze trzy tygodnie podawana jest podwójna dawka, aby uzupełnić jego rezerwy – z ogromną przyjemnością chrupie nawet te 12 sztuk. To dla mnie ogromna ulga, ponieważ w końcu mam pewność, że składniki odżywcze naprawdę trafiają do organizmu konia. Co więcej, całość jest zgodna z wytycznymi ADMR (bezpieczeństwo na zawodach, brak okresu karencji), co jest istotne przy naszych okazjonalnych startach.

Rezultat: większa stabilność i radość z ruchu

Podaję nuvallo move Snacks konsekwentnie od dobrych trzech miesięcy. Oczywiście zwichnięcie rzepki to nie jest problem, który można po prostu „zlikwidować dietą” – trening to podstawa. Ale moje subiektywne wrażenie jest jednoznaczne: połączenie treningu i suplementacji nuvallo przyniosło rewelacyjne efekty.

Mam poczucie, że jego zad stał się znacznie bardziej stabilny. To nieprzyjemne „zapadanie się” czy zacinanie nogi podczas porannego wyjścia z boksu niemal zniknęło. W treningu znów odważniej wkracza pod środek ciężkości, a zad wydaje się silniejszy i bardziej elastyczny. Kiedyś często wydawał się sztywny i potrzebował długiego czasu na rozprężenie; dziś odnoszę wrażenie, że znacznie szybciej się rozluźnia i jest gotowy do pracy. Można odnieść wrażenie, jakby jego więzadła wreszcie odzyskały odpowiednią sprężystość.

Moje podsumowanie

Jeśli ty również masz konia z „niestabilnymi” więzadłami rzepki lub po prostu zauważasz, że twojemu partnerowi brakuje stabilności w zadzie, z całego serca polecam ci nuvallo move Snacks. Całkowicie eliminują stres związany z podawaniem i dostarczają dokładnie te składniki odżywcze, których potrzebują ścięgna i więzadła. Dla nas stały się kluczem do pewniejszego kroku i szczęśliwszego konia.

nuvallo move

Przysmak na stawy, który kochają konie.