Arthrose Pferd im Winter: So unterstützt du dein Pferd bei Kälte

Artroza u konia zimą: tak wesprzesz swojego konia w chłodne dni

Dlaczego uważamy ten temat za tak ważny: z praktyki dla praktyki.

Za nuvallo stoją Katja i Andrés. Dzięki ponad 20-letniemu praktycznemu doświadczeniu w sporcie jeździeckim doskonale wiemy, że chłodna i wilgotna pora roku niesie ze sobą szczególne wyzwania dla stawów koni. W tym artykule dostarczamy ci zrozumiałych odpowiedzi na podstawie aktualnych badań i prawdziwego praktycznego doświadczenia, aby pomóc ci jak najlepiej przeprowadzić konia przez zimę.

Dlaczego artroza u konia jest szczególnie odczuwalna zimą: podstawa wiedzy

Aby zrozumieć, dlaczego chłodna pora roku stanowi tak duże obciążenie dla stawów naszych koni, musimy krótko spojrzeć na biologię. Zdrowy staw działa w zasadzie jak dobrze nasmarowany zawias. Końce kości pokryte są gładką warstwą chrząstki, która służy jako amortyzator. Pomiędzy nimi znajduje się maź stawowa, zwana również maziówką.

Gdy temperatury spadają, zmienia się konsystencja tej mazi stawowej. Wyobraź sobie tę zasadę na przykładzie oleju silnikowego w samochodzie: jeśli na zewnątrz jest mróz, płyn staje się bardziej lepki i traci płynność. Stawy stają się dosłownie bardziej ociężałe. Jednocześnie pod wpływem zimna tkanka się kurczy, a ukrwienie w i tak słabo ukrwionych torebkach stawowych dodatkowo maleje. Zaopatrzenie chrząstki w składniki odżywcze, które odbywa się wyłącznie poprzez ruch i płyn stawowy, ulega zahamowaniu.

Z tego powodu w ciemnej porze roku często zauważamy, że koń wychodzi z boksu lub z padoku sztywny z zimna. Pierwsze kroki wydają się niezgrabne, a wykrok jest krótszy. Szczególnie często widać sztywność zadu konia, ponieważ to właśnie tutaj duże, nośne stawy, takie jak stawy skokowe czy kolanowe, potrzebują przy spadających temperaturach wyjątkowo dużo czasu na "rozruch".

Ta wiedza jest dla nas, właścicieli koni, niezwykle ważna. Wraz z wiekiem, w wyniku obciążeń sportowych lub po prostu z powodu niedoborów w paszy podstawowej, w chrząstce pojawiają się drobne mikrouszkodzenia. Zima to często tylko katalizator, który wydobywa te niewidoczne oznaki zużycia na powierzchnię. Zrozumienie tych mechanizmów pozwala na celowane wsparcie, zamiast bezradnego przyglądania się.

Co nauka mówi o wsparciu stawów?

Jeśli chodzi o pasze uzupełniające na stawy, rynek jest głośny i nieprzejrzysty. Ale co pozostaje, gdy odrzucimy marketing i spojrzymy na nagie fakty? Nauka dostarcza nam tutaj zróżnicowanego, ale bardzo interesującego obrazu.

a) Co udowodniono w badaniach

W badaniach podstawowych – czyli w laboratorium (in vitro) – dane są imponująco jasne. Naukowcy z renomowanych instytutów, takich jak Uniwersytet w Utrechcie czy Texas A&M University, zbadali, jak komórki chrząstki (chondrocyty) reagują na określone składniki odżywcze. Jeśli dostarczymy tym komórkom na szalce Petriego takie substancje jak glukozamina, siarka organiczna (MSM) czy peptydy kolagenowe, można zaobserwować wyraźną stymulację metabolizmu chrząstki. Komórki produkują więcej ważnych budulców organizmu (glikozaminoglikanów), które odpowiadają za elastyczność chrząstki. Wyniki laboratoryjne są fantastycznym dowodem na istnienie biologicznych mechanizmów – ale nie oznaczają automatycznie, że proszek, który podajemy koniowi, dociera w stosunku jeden do jednego do samego stawu.

b) Co zbadano na żywym koniu

Jeszcze ciekawiej robi się w przypadku badań klinicznych na żywym koniu (in vivo). Tutaj z reguły obserwuje się grupę koni przez określony czas. Znane badanie przeprowadzone przez Forsythe'a i wsp. (2006) dotyczyło na przykład efektów doustnego podawania glukozaminy i chondroityny u starszych koni przez 12 tygodni. Naukowcy mierzyli długość kroku i zdolność do zginania stawów i stwierdzili mierzalną poprawę w grupie otrzymującej te substancje czynne. Badania nad MSM również często pokazują pozytywny wpływ na czas regeneracji u koni poddawanych obciążeniom treningowym.

W tym miejscu musimy również krótko spojrzeć na medycynę ludzką. Wiele wniosków z badań nad artrozą u ludzi przenosi się na konie, ponieważ budowa chrząstki jest u nich bardzo podobna. W medycynie ludzkiej prowadzone są zakrojone na szeroką skalę badania z udziałem tysięcy pacjentów, które potwierdzają pozytywny wpływ kwasu hialuronowego i kolagenu na komfort stawów.

Bądźmy jednak szczerzy: ograniczenia metodologiczne w medycynie weterynaryjnej są faktem. Badania na koniach są niezwykle kosztowne. Dlatego często mamy do czynienia z małymi próbami (np. 20 do 30 koni) i nie zawsze istnieje idealna, podwójnie zaślepiona grupa kontrolna.

c) Uczciwe podsumowanie

Co to dla nas oznacza w praktyce? Biologiczne podstawy dla stosowania składników odżywczych dla stawów są absolutnie solidne. Substancje czynne, takie jak glukozamina, MSM, kwas hialuronowy i kolagen, nie są magicznymi środkami, które po prostu wyczarują zniknięcie uszkodzeń chrząstki. Zniszczony staw nie stanie się na nowo młody. Są one jednak niezwykle sensownym, naukowo uzasadnionym fundamentem, który wspiera naturalne funkcjonowanie stawu i pozwala zachować większą radość z ruchu u konia. Badania wyraźnie wskazują, że te składniki odżywcze są szczególnie cenne, gdy zostaną ze sobą mądrze połączone.

Artroza u konia zimą: dawkowanie i praktyka

Spójrzmy na konkretne liczby, ponieważ to właśnie tutaj na rynku często oddziela się ziarno od plew. W wielu badaniach podstawowych stosuje się stosunkowo wysokie dawki poszczególnych substancji czynnych – na przykład 10 gramów czystej glukozaminy dziennie dla dużego konia.

W codziennej praktyce żywieniowej sprawdziły się jednak dwa podejścia: dawka podtrzymująca oraz kuracja w fazach ostrych. Kiedy zaczynasz suplementację na stawy – zwłaszcza w środku zimy – zaleca się przez pierwsze dwa do trzech tygodni podawać tzw. "kurację początkową" w podwójnej dawce, aby uzupełnić zapasy w organizmie. Później zazwyczaj wystarcza mniejsza dawka podtrzymująca.

Dlaczego dawki w dobrych produktach wieloskładnikowych są często nieco niższe niż w badaniach nad pojedynczymi substancjami czynnymi? Wynika to z efektu synergii. Substancje czynne wzajemnie wspierają się w swoim przyswajaniu i przetwarzaniu w organizmie.

W tym miejscu niezbędne jest jednak krytyczne spojrzenie na rynek: wiele produktów kryje się za nieprecyzyjnymi deklaracjami. Rozporządzenie UE 767/2009 w sprawie wprowadzania do obrotu pasz niestety pozwala producentom na grupowanie składników w "kategorie" lub pomijanie dokładnych danych w miligramach na kilogram. Często można przeczytać tylko "mieszanka ziół" lub "kompleks na stawy". Wybierając suplement, warto dokładnie wiedzieć, ile cennego składnika aktywnego faktycznie trafia do organizmu konia.

Ważna jest również kwestia cierpliwości. Tkanka chrzęstna nie ma bezpośredniego ukrwienia i posiada bardzo wolny metabolizm. Bez względu na to, jak wysokiej jakości są składniki odżywcze, należy zaplanować konsekwentne podawanie przez co najmniej 8 do 12 tygodni, zanim będzie można wydać rzetelną opinię.

Dlaczego pojedyncze substancje czynne to często za mało: siła połączenia

Jeśli chcemy zrozumieć, dlaczego pojedynczy proszek często nie przynosi pożądanego przełomu, musimy spojrzeć na staw jako na pracę zespołową. Poszczególne substancje czynne działają w zupełnie innych miejscach stawu.

Glukozamina (1.500 mg w dziennej porcji) to klasyczny budulec do odbudowy chrząstki, który wspiera naturalną amortyzację. Kolagen (2.550 mg) jest z kolei głównym białkiem strukturalnym; tworzy "rusztowanie" oraz dba o elastyczność i stabilność tkanki łącznej i chrząstki. MSM (2.250 mg) dostarcza organicznej siarki, która jest niezbędna do regeneracji ścięgien i więzadeł. Z kolei kwas hialuronowy (150 mg) pełni funkcję głównego składnika mazi stawowej i zapewnia płynne ślizganie się powierzchni stawowych.

O tym, że takie połączenie jest potężniejsze niż suma jego poszczególnych elementów, świadczy między innymi znane badanie krzyżowe (crossover) przeprowadzone przez Animal Health Trust z Wielkiej Brytanii. W badaniu naprzemiennym każdy koń służy jako własna kontrola (w różnych fazach otrzymuje raz preparat, raz placebo). Naukowcy w imponujący sposób wykazali, że połączenie glukozaminy, chondroityny i MSM znacząco poprawiło długość kroku i ruchomość w porównaniu z podawaniem ich osobno lub z placebo. Na długo zanim koń zacznie kuleć, taka synergia może pomóc w utrzymaniu płynności ruchu.

Wniosek jest zatem następujący: dobrze zbilansowany produkt wieloskładnikowy nie potrzebuje ekstremalnych, izolowanych, pojedynczych dawek. Wykorzystuje inteligencję natury, kompleksowo zaopatrując staw we wszystkie niezbędne elementy budulcowe.

Największe wyzwanie w praktyce: karmienie

Możemy w nieskończoność rozmawiać o badaniach, miligramach i efektach synergii – jednak emocjonalne serce i prawdziwe wyzwanie mają miejsce każdego wieczoru przy żłobie.

Wyjaśniamy problem z karmieniem

Ten rodzaj frustracji jest dobrze znany w świecie koniarzy: po zebraniu informacji kupujesz wysokiej jakości (i zazwyczaj drogi) proszek na stawy i stoisz w wilgotnym, chłodnym świetle stajennego korytarza. Odmierzasz zakurzoną miarkę i mieszasz ją z paszą. I wtedy zaczyna się walka.

Wiele substancji czynnych na stawy, a przede wszystkim siarka organiczna (MSM), ma intensywny, często gorzki smak. Nasze konie, które z natury są doskonałymi selekcjonerami, natychmiast wyczuwają pismo nosem. Zaczynamy od zwykłych sztuczek: proszek zwilża się odrobiną wody, z trudem wmasowuje w wysłodki buraczane lub chowa w wydrążonym jabłku. Czasami zaczyna się od malutkich szczyptek, aby powoli przyzwyczaić konia do smaku.

Jednak bardzo często obserwujemy ten sam scenariusz: koń ostrożnie wyjada wszystko dookoła przygotowanych miejsc. Jabłko zostaje zjedzone, a proszek wypluty. Na koniec zeskrobuje się lepkie, drogie resztki proszku z dna żłobu, zadając sobie pełne obaw pytanie: czy on w ogóle zjada połowę zalecanej dawki? Często serce nam krwawi, gdy widzimy, jak starannie wybrany suplement po prostu zostaje w żłobie. Ciągła niepewność, czy naprawdę pomagamy naszemu koniowi, czy też dosłownie wyrzucamy pieniądze w błoto, szarpie nam nerwy.

Dlaczego zrezygnowaliśmy z proszku

Z powodu tej właśnie frustracji i po rozmowach z setkami zdesperowanych właścicieli koni, w nuvallo zmieniliśmy perspektywę. Kluczowe pytanie nie mogło już brzmieć: "Jak zrobić jeszcze drobniejszy proszek?". Prawdziwe pytanie musiało brzmieć: "Jak upewnić się, że każdy koń niezawodnie i bez stresu przyjmie pełną dawkę składników aktywnych?".

Odpowiedzią na to jest nuvallo move – funkcjonalny przysmak na stawy, który po prostu podajesz bezpośrednio z ręki. Osadziliśmy naukowo udowodnione substancje czynne w wysokich dawkach w przyjaznej dla żołądka bazie z takich składników jak makuch lniany, otręby ryżowe i siemię lniane, uzupełnionej o naturalne dodatki, takie jak proszek z bananów, jabłek i karobu – całkowicie bez pszenicy i kukurydzy.

Korzyści w praktyce są ogromne:

  • Brak możliwości sortowania: dzienna porcja wynosząca 6 Snacks (ok. 30 g dla konia o wadze 500 kg) zawiera dokładnie określoną ilość substancji czynnych. To, co zostanie zjedzone z ręki, w 100% trafia do organizmu konia.
  • Wysoka akceptacja: dzięki naturalnym substancjom nośnym Snacks są niezwykle smaczne. Uciążliwe sztuczki z musem jabłkowym czy namoczonymi trawokulkami całkowicie odpadają.
  • Karmienie bez stresu: bez odważania, bez kurzenia. Koń nie odbiera karmienia jako przymusu medycznego, ale jako pozytywną nagrodę. Odkąd w ten sposób karmimy nasze własne konie, mamy wrażenie, że rano są bardziej rozluźnione i z większą radością zaczynają się ruszać.

Ponieważ ostatecznie najlepszym suplementem nie jest ten z najdłuższą listą składników na etykiecie czy z najwyższym teoretycznym wynikiem laboratoryjnym. Jest to ten, który każdego dnia niezawodnie i w całości trafia do organizmu konia.

Źródła

Forsyth R.K., Brigden C.V., Northrop A.J. — Double blind investigation of the effects of oral supplementation of combined glucosamine hydrochloride (GHCL) and chondroitin sulphate (CS) on stride characteristics of veteran horses (Equine Veterinary Journal Suppl., 2006) Link

Byron C.R. et al. — Effects of glucosamine and chondroitin sulfate on mediators of osteoarthritis in cultured equine chondrocytes (American Journal of Veterinary Research, Michigan State University, 2003) Link

Marañón G. et al. — The effect of methyl sulphonyl methane supplementation on biomarkers of oxidative stress in sport horses following jumping exercise (Acta Veterinaria Scandinavica, 2008, Universidad Complutense de Madrid) Link

Dobenecker B. et al. — Specific bioactive collagen peptides (PETAGILE®) as supplement for horses with osteoarthritis: A two-centred study (Journal of Animal Physiology and Animal Nutrition, 2018) Link

Bergin B.J. et al. — Oral hyaluronan gel reduces post operative tarsocrural effusion in the yearling Thoroughbred (Equine Veterinary Journal, 2006) Link

Bezpieczeństwo i jakość, na których możesz polegać

Wspierając stawy swojego konia, nie warto iść na kompromisy. nuvallo move to gwarancja absolutnej przejrzystości:

  • Zgodność z ADMR bez okresu karencji: produkt bezpieczny na zawodach i dla koni sportowych.
  • Bez dodatku cukru i bez wypełniaczy: żadnych ukrytych tuczących składników, bez pszenicy, bez kukurydzy.
  • Wyprodukowane w Europie, najwyższa jakość: produkowane zgodnie z najsurowszymi standardami jakości.
  • 30-dniowa gwarancja satysfakcji: ponieważ wiemy, że prawdziwe rezultaty budują zaufanie.

nuvallo move

Przysmak na stawy, który konie uwielbiają.