Zapalenie stawu skokowego: Jak utrzymaliśmy sprawność ruchową
Każdy, kto opiekuje się koniem, zna ten moment, w którym serce podchodzi do gardła. Weterynarz pakuje aparat USG, patrzy na ciebie i podaje diagnozę: zapalenie stawu skokowego. W tej samej chwili przez głowę przemyka tysiąc myśli. Czy koń znów będzie w pełni obciążalny? Czy pozostanie sztywny? A przede wszystkim: jak mogę mu pomóc, aby znów poczuł się dobrze?
Dokładnie w takiej sytuacji byłam kilka miesięcy temu ze swoim wałachem. Ostra faza była oczywiście leczona weterynaryjnie, ale weterynarz dał mi jasne zadanie domowe: „Proszę koniecznie podawać wysokiej jakości składniki odżywcze wspierające stawy – glukozamina, MSM, pełen program. Musimy teraz długoterminowo wspierać chrząstkę i więzadła”. Brzmi prosto, prawda? Cóż, kto zna mojego konia, ten wie, że łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Codzienna walka z proszkiem
Na pewno świetnie znacie ten „suplementowy dramat”. Z wielkim zapałem kupiłam więc te drogie puszki z proszkiem na stawy. Wysoka dawka, trochę śmierdzi, ale przecież ma pomóc. Dzień 1: Mieszam proszek z jego ukochanym meszem. Wącha, marszczy nos i odwraca się. Dzień 2: Próbuję ukryć proszek w wydrążonym jabłku. Zjada jabłko, ale wypluwa proszkowy środek. Dzień 3: Po prostu dodaję to do musli. Wynik? Skrupulatnie oddziela każde ziarenko owsa, a na koniec drogi biały proszek samotnie przykleja się do dna żłobu jako zakurzona warstwa.
To doprowadzało do rozpaczy. Wiedziałam, że on pilnie potrzebuje tych substancji do regeneracji i aby zachować sprawność ruchową, ale co po najlepszym preparacie, jeśli nie trafia on do końskiego żołądka? Wyrzucałam pieniądze w błoto i każdego dnia miałam wyrzuty sumienia, że nie potrafię zapewnić odpowiedniego dawkowania.
Odkrycie: nuvallo move Snacks
Kiedy wyżaliłam się koleżance w stajni, wcisnęła mi do ręki torbę. „Spróbuj tego. To są nuvallo move Snacks. Żadne batony, żaden proszek, tylko funkcjonalne Snacks”.
Byłam sceptyczna. Dlaczego miałby to zjeść, skoro odmawia wszystkiego innego? Ale ciekawość wzięła górę. Wzięłam z paczki jeden ze Snacks i podałam mojemu wałachowi. Powąchał przez chwilę – i wziął go z mojej dłoni ostrożnie, ale łapczywie. Przeżuwał z przyjemnością i natychmiast zaczął szukać więcej. Trudno było w to uwierzyć. Wreszcie znalazłam sposób na dostarczenie koniowi ważnych składników odżywczych, bez sztuczek i ukrytych haczyków.
Dlaczego zostałam przy koncepcji „Snack”
Genialność nuvallo move Snacks polega na ich prostocie. Nie muszę już niczego odważać ani mieszać. Mojemu koniowi (ok. 550 kg) podaję po prostu 6 Snacks dziennie prosto z ręki – najczęściej po czyszczeniu lub w ramach nagrody po pracy. Ponieważ akurat mieliśmy za sobą trudny okres, przez pierwsze trzy tygodnie podwoiłam dawkę, aby zapewnić mu optymalne wsparcie na start, a potem przeszłam na normalną dawkę podtrzymującą.
Tym, co jednak naprawdę mnie przekonało, są składniki. W tych 6 Snacks znajduje się solidna dawka 1.500 mg glukozaminy, 2.550 mg kolagenu i 2.250 mg MSM oraz kwas hialuronowy. To dokładnie taka kombinacja, jakiej pożąda się do wsparcia ścięgien, więzadeł i chrząstki. A co najlepsze: baza składa się z makuchu lnianego, otrębów ryżowych i siemienia lnianego. Ponieważ mój koń ma wrażliwy żołądek, na wagę złota jest dla mnie to, że Snacks są całkowicie wolne od pszenicy i kukurydzy – i nie zawierają żadnych zbędnych wypełniaczy.
Nasz rezultat: Powrót do radości z ruchu
Konsekwentnie podaję nuvallo move Snacks już od około trzech miesięcy. Oczywiście zapalenie stawu skokowego to nie jest coś, co znika z dnia na dzień, a nuvallo move Snacks nie są też żadnym magicznym środkiem leczącym choroby. Ale moje subiektywne obserwacje są zdecydowanie pozytywne.
Już po około 5 do 6 tygodniach odniosłam wrażenie, że rano wychodzi z boksu znacznie mniej sztywny. Wcześniej potrzebowaliśmy nieskończenie długiego stępa, zanim zaczął iść „okrągło”. Dziś znacznie szybciej wydaje się rozluźniony i elastyczny. Co mnie najbardziej cieszy: odzyskał radość z ruchu. Znów wesoło bryka na padoku i o wiele chętniej współpracuje pod siodłem. Wydaje się po prostu bardziej zadowolony ze swojego ciała.
Ponieważ w perspektywie chcemy też wrócić na zawody, bardzo mnie uspokaja fakt, że Snacks są zgodne z ADMR – są bezpieczne na zawodach i nie mają okresu karencji. Nie muszę się więc martwić o żadne rygory czasowe.
Podsumowanie
Jeśli, podobnie jak ja kiedyś, stoisz z rozpaczą przed żłobem, a twój koń odmawia zjedzenia proszku, mogę ci tylko gorąco polecić nuvallo move Snacks. Świadomość, że składniki odżywcze trafiły do organizmu konia i w dodatku mu smakowały, zdejmuje mnóstwo stresu z codziennego życia w stajni. Dla nas stały się one stałym elementem codziennej rutyny, aby długoterminowo utrzymać jego sprawność ruchową.