Spat und Schale beim Pferd: Fütterung die wirklich unterstützt

Szpat i obrączka u konia: żywienie, które naprawdę wspiera

Dlaczego uważamy ten temat za tak ważny: z praktyki dla praktyki

Za marką nuvallo stoją Katja i Andrés. Dzięki ponad 20-letniemu praktycznemu doświadczeniu w jeździectwie wiemy, że diagnozy takie jak szpat czy obrączka potrafią na początku usunąć grunt spod nóg. W tym artykule znajdziesz oparte na nauce i praktyczne odpowiedzi, jak zoptymalizować podaż składników odżywczych w przypadku zużycia stawów.

Podstawy: co trzeba wiedzieć na ten temat

Aby zrozumieć, jak najlepiej wesprzeć nasze konie, musimy krótko przyjrzeć się stawom. Szpat to, w uproszczeniu, zużycie chrząstki (artroza) w małych, ciasnych stawach stawu skokowego. Obrączka to z kolei potoczne określenie zmian artrozowych w stawach palcowych, najczęściej w stawie koronowym lub kopytowym.

Wyobraź sobie chrząstkę stawową swojego konia jako amortyzator w samochodzie. Dba ona o to, by końce kości przy każdym kroku gładko o siebie ocierały, a wstrząsy były amortyzowane. Chrząstka otoczona jest torebką stawową i mazią stawową (synowią) – czyli swoistym olejem silnikowym, który dba o płynną pracę całego układu.

Z wiekiem, w wyniku obciążeń sportowych, wad postawy czy po prostu zużycia, chrząstka ta może stać się cieńsza i krucha. Amortyzacja słabnie, a w najgorszym razie kość trze o kość. Ciało reaguje na to stanem zapalnym i próbuje ustabilizować staw poprzez narośla kostne – to jest ten moment, w którym cierpi ruchomość, a koń zaczyna wykazywać reakcje bólowe.

Wiele osób zastanawia się, czy szpat u konia można leczyć naturalnie lub zatrzymać ten proces. Szczera odpowiedź brzmi: artroza jest nieuleczalna. Zużyta chrząstka po prostu nie odrasta. Możemy jednak dostarczyć organizmowi konia wraz z paszą dokładnie tych budulców, których potrzebuje, aby utrzymać odpowiednią lepkość mazi stawowej i optymalnie odżywić pozostałą chrząstkę oraz tkankę łączną. Zwłaszcza gdy samo siano nie dostarcza wszystkich potrzebnych składników odżywczych w wystarczających ilościach, celowe podawanie suplementów staje się niezbędne.

Co mówi nauka?

Jeśli szukasz najlepszego sposobu żywienia dla konia z obrączką lub szpatem, z pewnością natkniesz się na składniki takie jak glukozamina, MSM czy kwas hialuronowy. Co jest jednak czystym marketingiem, a co można udowodnić naukowo? Przyjrzyjmy się badaniom.

a) Co potwierdzają badania

Badania biochemiczne w ostatnich dziesięcioleciach dostarczyły wielu informacji na temat funkcjonowania budulców stawów. W tak zwanych badaniach in vitro – czyli w laboratorium pod mikroskopem – dowody naukowe są niezwykle silne. Naukowcy mogą tam na przykład połączyć komórki chrząstki konia z glukozaminą lub kwasem hialuronowym. Wynik jest często jednoznaczny: komórki są stymulowane, produkują więcej mazi stawowej, a procesy degradacji w tkance chrzęstnej ulegają spowolnieniu.

Również uniwersytety, takie jak Uniwersytet w Utrechcie, intensywnie badają mechanizmy działania końskich stawów. W probówce substancje te sprawdzają się fantastycznie. Wszyscy jednak wiemy: wyniku z laboratorium nie da się zawsze przełożyć w skali 1:1 na żywego, ważącego 500 kilogramów konia na pastwisku. Droga przez przewód pokarmowy jest wysoce złożona.

b) Co przebadano na żywym koniu

Ciekawiej robi się w przypadku badań in vivo, czyli badań na żywym koniu. Tutaj okazuje się, że dodatkowe podawanie specyficznych składników odżywczych ma jak najbardziej mierzalne efekty. Istnieją badania (na przykład przeprowadzone przez naukowców z Texas A&M University), które analizowały wchłanianie składników odżywczych i wpływ suplementów na stawy u koni wierzchowych.

Musimy jednak zachować obiektywizm i szczerość: wiele z tych badań na koniach ma ograniczenia metodologiczne. Często próby badawcze liczące od 10 do 15 koni są dość małe, brakuje też całkowicie niezależnej grupy kontrolnej. Trudno więc w takich przypadkach wymagać absolutnych dowodów. Dlatego dodatkowo opieramy się na badaniach z udziałem ludzi, gdzie dane dotyczące substancji takich jak kolagen i MSM, obejmujące tysiące badanych, są bardzo solidne. Organiczna siarka (MSM) jest na przykład bezspornie niezbędna do regeneracji ścięgien i więzadeł, ponieważ odgrywa kluczową rolę w tworzeniu aminokwasów.

c) Szczere podsumowanie

Biologiczne podstawy podawania składników odżywczych na stawy są absolutnie solidne i nie mają nic wspólnego z ezoteryką. Nie ma jednak cudownego środka, który sprawi, że zużycie stawów zniknie z dnia na dzień. Badania wyraźnie wskazują, że składniki takie jak kwas hialuronowy czy glukozamina to cenne budulce, które mogą wspierać konia w utrzymaniu mobilności. To bardzo sensowny element w zarządzaniu zdrowiem, w połączeniu z odpowiednim treningiem i pielęgnacją kopyt. Element ten staje się szczególnie wartościowy, gdy rezygnuje się z wyizolowanych składników na rzecz ich inteligentnego połączenia.

Dawkowanie i praktyka

Jeśli chodzi o żywienie koni ze szpatem, nie wystarczy po prostu posypać owsa szczyptą jakiegoś proszku. To dawkowanie decyduje o tym, czy dany składnik odżywczy będzie w ogóle w stanie wywołać zauważalny efekt w tkance.

W literaturze naukowej dane te bywają różne. Na przykład, podając czystą glukozaminę jako monopreparat (czyli jedyną substancję czynną), badania często zakładają wysokie dawki rzędu 5 do 10 gramów dziennie dla dużego konia. Jednak w praktyce żywieniowej sprawdziła się koncepcja początkowej kuracji o wysokiej dawce, a następnie przejście na dawkę podtrzymującą.

Jednym z największych problemów na rynku jest przejrzystość. Zgodnie z rozporządzeniem UE 767/2009 w sprawie wprowadzania do obrotu pasz, producenci nie mają obowiązku podawania na opakowaniu dokładnych ilości składników aktywnych na kilogram (ile mg glukozaminy lub kwasu hialuronowego faktycznie znajduje się w produkcie). Jest to legalne, ale sprawia, że w praktyce nie jesteś w stanie ocenić, czy kupujesz wysoce skoncentrowany produkt, czy głównie drogi wypełniacz.

Ponadto potrzebna jest cierpliwość. Tkanka chrzęstna nie jest ukrwiona, lecz odżywia się wyłącznie biernie poprzez maź stawową (jak gąbka, która podczas ruchu wyciska płyn, a następnie znów go chłonie). Z tego powodu procesy metaboliczne trwają tutaj znacznie dłużej. Konsekwentne podawanie suplementu przez co najmniej 8 do 12 tygodni jest niezbędne, aby w ogóle zbudować odpowiedni poziom składników odżywczych w stawie. Często pierwsze, delikatne zmiany zauważa się dopiero po około 4 do 6 tygodniach.

Dlaczego pojedyncze składniki aktywne często nie wystarczają: siła połączenia

Kiedy spojrzysz na torebkę stawową, chrząstkę i przyczepy ścięgien, staje się jasne: to bardzo złożony system, który składa się z zupełnie różnych rodzajów tkanek. Jeden składnik aktywny nigdy nie zdoła odpowiedzieć na potrzeby ich wszystkich.

Dokładnie tutaj do gry wkracza tzw. efekt synergii. Znane badanie krzyżowe brytyjskiego Animal Health Trust w imponujący sposób potwierdziło, że u koni połączenie różnych budulców stawów jest znacznie skuteczniejsze niż podawanie wysokich dawek pojedynczych składników. Gdy składniki optymalnie się uzupełniają, nie potrzebujesz już astronomicznie dużych (i często podrażniających żołądek) ilości wyizolowanego proszku.

Oparta na badaniach naukowych i sprawdzona w praktyce dzienna porcja dla konia o wadze około 500 kilogramów w idealnym przypadku wygląda następująco:

  • Glukozamina (1.500 mg): Klasyczny budulec służący do odbudowy chrząstki. Może bezpośrednio wspierać naturalną amortyzację stawu.
  • Kolagen (2.550 mg): Kluczowe białko strukturalne. Odpowiada w dużej mierze za wytrzymałość na zerwanie, elastyczność i stabilność tkanki łącznej, chrząstek oraz ścięgien.
  • MSM (2.250 mg): Ta organiczna siarka jest ważnym czynnikiem w regeneracji ścięgien i więzadeł oraz wspiera naturalne procesy metaboliczne organizmu.
  • Kwas hialuronowy (150 mg): Jako główny składnik mazi stawowej w decydującym stopniu wpływa na jej lepkość.

Dzięki dobrze dobranemu połączeniu składników kompleksowo odżywiasz swojego konia. Jednak najlepsza kombinacja składników odżywczych na nic się zda, jeśli polegnie na najtrudniejszej przeszkodzie w stajni: żłobie.

Największe wyzwanie w praktyce: karmienie

Możemy godzinami filozofować o wynikach badań laboratoryjnych i ilościach miligramów. Kiedy jednak wieczorem stoisz w stajni, liczy się tylko jedno: czy Twój koń zje suplement, czy nie? I tak dochodzimy do emocjonalnego serca naszej stajennej codzienności.

a) Problem z karmieniem

Rzeczywistość w przypadku większości suplementów na stawy wygląda tak: otwierasz drogą puszkę z proszkiem. Wita Cię obłok pyłu, zapach nierzadko jest ostry, a dla wrażliwego końskiego nosa smak ma wyraźnie gorzki lub po prostu nieprzyjemny. Ostrożnie mieszasz go z paszą żłobową. Twój koń wącha, marszczy chrapy i zaczyna przebierać w jedzeniu. Starannie wyjada wszystko, omijając proszek.

Wtedy zaczynają się sztuczki, które wszyscy znamy: zwilżamy paszę. Mozolnie przygotowujemy mesz w nadziei, że zamaskuje to smak. Z trudem drążymy jabłka albo rozgniatamy banany, by ukryć w nich proszek. Czasami to działa przez kilka dni. Ale w przypadku wielu koni wieczorem stoisz przed boksem, zaglądasz do żłobu i widzisz mokre resztki proszku przyklejone do dna.

Jest to nie tylko niezwykle frustrujące, ponieważ dosłownie wyrzucasz pieniądze w błoto. Stanowi to również obciążenie emocjonalne. Wiesz, że Twój koń ze swoim szpatem pilnie potrzebuje teraz właśnie tych składników odżywczych, ale po prostu nie masz szans na niezawodne podanie mu pełnej dawki. Nawet jeśli zje część: czy przyswoił 20%, 50%, czy 80% potrzebnej ilości? Niepewność pozostaje.

b) „Dlaczego zrezygnowaliśmy z proszku”

Z tej ciągłej frustracji związanej z naszymi własnymi końmi oraz po rozmowach z setkami zdesperowanych osób opiekujących się końmi, w nuvallo obraliśmy zupełnie nową drogę. Nie zadawaliśmy sobie pytania: „Jak stworzyć trochę smaczniejszy proszek?”. Nasze kluczowe pytanie brzmiało: „Jak możemy się upewnić, że każdy koń codziennie, całkowicie bezstresowo, przyjmie pełną, dokładną dawkę?”.

Odpowiedzią na to są nuvallo move Snacks. Zrezygnowaliśmy z klasycznych proszków i płynów na stawy, a zamiast nich stworzyliśmy funkcjonalny przysmak na stawy, który wygodnie podajesz bezpośrednio z ręki.

Naszą bazę stanowią przyjazne dla żołądka makuch lniany, otręby ryżowe i siemię lniane, uzupełnione naturalnymi składnikami, takimi jak proszek bananowy, jabłkowy i karobowy (bez pszenicy i kukurydzy, a także bez dodatku cukru). Zapewnia to ekstremalnie wysoką, naturalną akceptację. Bez sztucznych aromatów.

Podajesz dokładnie 6 Snacks dziennie koniowi o wadze około 500 kilogramów (co daje około 30 gramów). Najlepsze jest to, że nie musisz niczego ważyć, mieszać i nie ma już resztek proszku w żłobie. W przypadku ostrych problemów lub jako kurację początkową zalecamy po prostu podwojenie dawki w ciągu pierwszych 2 do 3 tygodni, po czym wracasz do normalnej porcji dziennej. Dla koni lżejszych lub cięższych dawkę można łatwo dostosować – odpowiednio do 4-5 lub 7-8 Snacks.

Twój koń nie odbiera już karmienia jako niechcianego „wmuszania lekarstwa” z dna żłobu, ale jako pyszną nagrodę na powitanie na padoku lub po czyszczeniu. Często otrzymujemy takie wiadomości: „Odkąd podajemy Snacks, widzimy, że rano wydaje się mniej sztywny i porusza się z większą radością.”

Koniec końców, najlepszym suplementem na rynku nie jest ten z najdłuższą i najbardziej skomplikowaną listą składników czy o najwyższym abstrakcyjnym wyniku z laboratorium. Najlepszy suplement to ten, który faktycznie, każdego dnia z powodzeniem trafia do konia.

Źródła

Byron C.R. et al. — Effects of glucosamine and chondroitin sulfate on mediators of osteoarthritis in cultured equine chondrocytes (American Journal of Veterinary Research, Michigan State University, 2003) Link

Forsyth R.K., Brigden C.V., Northrop A.J. — Double blind investigation of the effects of oral supplementation of combined glucosamine hydrochloride and chondroitin sulphate on stride characteristics of veteran horses (Equine Veterinary Journal Suppl., 2006) Link

Marañón G. et al. — The effect of methyl sulphonyl methane supplementation on biomarkers of oxidative stress in sport horses following jumping exercise (Acta Veterinaria Scandinavica, 2008) Link

Dobenecker B. et al. — Specific bioactive collagen peptides (PETAGILE®) as supplement for horses with osteoarthritis: A two-centred study (Journal of Animal Physiology and Animal Nutrition, 2018) Link

Bergin B.J. et al. — Oral hyaluronan gel reduces post operative tarsocrural effusion in the yearling Thoroughbred (Equine Veterinary Journal, 2006) Link

Podsumowanie

Aby zapewnić Ci pełną wiedzę o tym, co trzymasz w ręku, oto nasze obietnice jakości nuvallo move w skrócie:

  • ADMR-konform: Bezpieczne na zawodach, możliwość podawania bez jakiegokolwiek okresu karencji.
  • Bez dodatku cukru: Przyjazne dla żołądka dzięki bazie z makuchu lnianego, otrębów ryżowych i siemienia lnianego.
  • Wyprodukowano w Europie: Najwyższe standardy jakości i bezpieczeństwa podczas produkcji.
  • 30-dniowa gwarancja satysfakcji: Ponieważ wiemy, że prawdziwe przekonanie bierze się z wypróbowania.

nuvallo move

Przysmak na stawy, który konie uwielbiają.