Konie islandzkie & tölt: Szczególna ochrona dla koni chodowych
3cp3eJako właściciele koni islandzkich wszyscy doskonale wiemy: „isi” to nie jest po prostu mały koń. To osobowości na czterech kopytach, odporne na warunki atmosferyczne, wytrzymałe i obdarzone tym jednym magicznym chodem, za który tak je kochamy – töltem. Nic nie dorównuje uczuciu, gdy w tölcie niemal płynie się przez las, bez najmniejszych wstrząsów. To prawie tak, jakby siedziało się na wygodnej kanapie, podczas gdy krajobraz po prostu przemyka obok.3/p3e
3cp3eJednak, choć dla nas w siodle tölt może wydawać się czymś lekkim i niewymagającym wysiłku, dla narządu ruchu naszych koni to praca na najwyższych obrotach. Wysoka częstotliwość ruchów nóg i ciągłe przenoszenie ciężaru na zad potężnie obciążają ścięgna, więzadła i stawy. Do tego dochodzi typowa cecha naszych islandów: są niesamowicie stoickie. Island często okazuje ból dopiero wtedy, gdy nie ma już innego wyjścia. Właśnie to budziło ostatnio mój coraz większy niepokój. Mój wałach jest wprawdzie w świetnej formie, ale ciągle zadawałam sobie pytanie: czy robię wystarczająco dużo, aby długofalowo wspierać jego stawy przy tak specyficznym obciążeniu?3/p3e
3ch33eCodzienna walka przy żłobie3/h33e
3cp3eOczywiście, starałam się działać profilaktycznie. Przetestowałam niezliczone puszki i wiaderka z proszkami i płynami na stawy. Efekty były jednak zazwyczaj frustrujące. Ponieważ nasze konie islandzkie mieszkają w chowie wolnowybiegowym, indywidualne karmienie i tak jest już wyzwaniem logistycznym.3/p3e
3cp3eMieszałam proszek z meszem – koń obwąchiwał go z nieufnością i zostawiał. Próbowałam przemycić go w paszy mineralnej – ostatecznie żłób był pusty, ale na samym dnie leżał starannie oddzielony biały proszek. Można wpaść w rozpacz, kiedy kupuje się drogie dodatki, które mają pomagać, a ostatecznie wcale nie trafiają do organizmu konia. Do tego dochodzą wyrzuty sumienia: jeśli tego nie zje, preparat nie zadziała. A codzienne wmuszanie strzykawką do pyska? Nie chciałam fundować tego naszej relacji.3/p3e
3ch33eOdkrycie: nuvallo move3/h33e
3cp3eSzukając bezstresowego rozwiązania, natrafiłam na 3cstrong3enuvallo move3/strong3e. Szczerze mówiąc, byłam sceptyczna, bo rynek jest pełen obiecujących środków. Ale to, co od razu mnie tu przekonało: to nie jest proszek, lecz funkcjonalny przysmak na stawy.3/p3e
3cp3eTa koncepcja brzmiała wręcz zbyt pięknie, by mogła być prawdziwa. Koniec z noszeniem wiader, koniec z przygotowywaniem meszu tylko po to, by ukryć w nim proszek. Po prostu przysmak, który dostarcza wysokiej jakości składniki odżywcze dla stawów. Ponieważ u mojego islanda muszę wyjątkowo uważać na metabolizm (zagrożenie ochwatem i bardzo dobre wykorzystanie paszy), dokładnie przeanalizowałam skład.3/p3e
3ch33eDlaczego forma przysmaku to dla nas prawdziwy przełom3/h33e
3cp3enuvallo move Snacks opierają się na makuchu lnianym, otrębach ryżowych i siemieniu lnianym. To miód na moje serce, ponieważ są one wolne od pszenicy i kukurydzy oraz nie zawierają dodanego cukru. Szczególnie dla naszych koni chodowych z tendencją do tycia, taka przyjazna dla żołądka baza jest absolutnie kluczowa.3/p3e
3cp3eKarmienie jest teraz tak proste, że aż zadaję sobie pytanie, dlaczego wcześniej tak bardzo to sobie utrudniałam. Mój wałach waży niespełna 400 kg, więc dostaje dziennie około 5 do 6 takich przysmaków. A co najlepsze: on je uwielbia! Mogę dawać mu je bezpośrednio po jeździe w formie nagrody albo po prostu na powitanie na padoku.3/p3e
3cp3eW tych niepozornych przysmakach kryje się przy tym ogromna moc:3/p3e
3cul3e
3cli3e
3cstrong3eGlukozamina3/strong3e i 3cstrong3ekolagen3/strong3e dla chrząstek i struktury.3/li3e
3cli3e
3cstrong3eMSM3/strong3e (siarka organiczna) dla wsparcia regeneracji.3/li3e
3cli3e
3cstrong3eKwas hialuronowy3/strong3e dla mazi stawowej.3/li3e
3/ul3e
3cp3eTo wcale nie przypomina „podawania lekarstwa”, lecz staje się miłym rytuałem. Koń ze smakiem je przeżuwa, a ja mam pewność: substancje czynne są już w jego organizmie.3/p3e
3ch33eNasze efekty: Więcej swobody w tölcie3/h33e
3cp3ePodaję nuvallo move Snacks już od dobrych ośmiu tygodni. Mówi się przecież, że składniki odżywcze dla stawów potrzebują czasu – zaleca się ich podawanie przez co najmniej 8 do 12 tygodni. Muszę jednak przyznać, że moje czysto subiektywne odczucia są już teraz bardzo pozytywne.3/p3e
3cp3eWłaśnie w pierwszych 2-3 tygodniach, zgodnie z zaleceniami, podawałam podwójną dawkę, aby uzupełnić zapasy w organizmie. Obecnie przeszliśmy na dawkę podtrzymującą. To, co rzuca mi się w oczy: rano, po nocnym odpoczynku, koń wydaje się mniej sztywny. Ale najwspanialsze odczucia mam podczas jazdy. Tölt wydaje się bardziej elastyczny, jakby płynniejszy. Z większą ochotą oferuje poszczególne chody i ogólnie sprawia wrażenie, jakby poruszał się „czystszym taktem” i miał więcej motywacji.3/p3e
3cp3eOczywiście, nie jest to żaden cudowny środek, który z dnia na dzień usunie wszystkie problemy. Mam jednak głębokie przekonanie, że wspieram go w optymalny sposób. A ponieważ nuvallo move jest w pełni zgodny z przepisami ADMR, nie muszę się martwić, jeśli spontanicznie zdecydujemy się na start w małych zawodach czy warsztaty na torze owalnym.3/p3e
3ch33ePodsumowanie3/h33e
3cp3eDla mnie i mojego islanda 3cstrong3enuvallo move Snacks3/strong3e to idealne rozwiązanie. Wreszcie mogę mieć pewność, że koń codziennie otrzymuje niezbędne wsparcie dla stawów – bez stresu i odmawiania jedzenia. Profilaktyka jest niezwykle ważna właśnie w przypadku koni chodowych, których stawy są szczególnie obciążone przez tölt i inochód wyścigowy. Jeśli więc nie masz już ochoty na resztki proszku w żłobie i chcesz zrobić coś dobrego dla swojego konia, gorąco polecam ci nuvallo move. To po prostu wspaniałe uczucie wiedzieć, że koń będzie mógł poruszać się swobodnie i z radością tak długo, jak to tylko możliwe.3/p3e